Rano rozmawialiśmy o antropocenie i historii degradacji środowiska, próbując zrozumieć, jak zmieniała się relacja człowieka z naturą i dlaczego dziś konsekwencje są tak widoczne. Pracowaliśmy w grupach, porządkowaliśmy procesy i szukaliśmy połączeń między tym, co globalne, a tym, co lokalne. Po południu przenieśliśmy temat do praktyki, przygotowując naturalne kosmetyki. Dzięki temu zobaczyliśmy, że czasem „eko” to nie wielkie rewolucje, ale proste, dostępne kroki, które ograniczają odpady i zbędną chemię.


